Menopauza?
Witam.
Postaram się, najkrócej jak mogę. Mam naprawdę poważny problem i nie jestem sobie w stanie z nim poradzić. Wszystko zaczęło się ponad 3 lata temu. Zaczęło się silnymi bólami w klatce piersiowej. Potem zauważyłam, że mam najpierw problem z podbiegnięciem do autobusu; uczucie jakby mi nogi odebrało. Później bóle podczas chodzenia od pośladków, kurcze, mrowienia, parestezje itp. W tym samym czasie moje piersi stały się ogromne i bolesne. Przybrałam okropnie na wadze bez wyraźnej przyczyny. Zawsze byłam osobą bardzo aktywną. Jeździłam na rowerze, pływałam itp. Do tej pory starają się znaleźć przyczynę. Wmawiali mi Fibriomialgie. W Elektromiografii znaleziono zespól cieśni nadgarstka i bardzo nieswoiste zaburzenia mięśniowe.
Napisałam o tym, bo być może to ma związek z moim problemem. Chodzi bowiem o to, że w międzyczasie zaczęłam odczuwać typowe uderzenia gorąca, zlewne poty. Przychodziło falami bardzo często czasem non stop. Noce były koszmarne. Nie mogłam spać. Moja miesiączka najpierw trwała 6 miesięcy aż w końcu wykonano mi drugą w moim życiu histeroskopie. (pierwsza piec lat wcześniej). Uderzenia gorąca się skończyły, po trzech miesiącach. Stosowałam dostępne preparaty na menopauzę. Niestety mój biust wciąż jakby był większy i większy. Piersi są cały czas napięte i bolesne łącznie z sutkami. Miesiączki są bardzo nieregularne. Np nie mam nic przez dwa trzy miesiące, a potem sączy się nie wiadomo co przez parę tygodni, albo pojawia się w rożnych okresach. Powoduje to ogromny dyskomfort.
Pogorszył mi się wzrok. Moja cera nie jest już świeża, a ja zaczynam tracić nawet włosy łonowe. Bardzo podniósł się poziom cholesterolu (8.0) i trójglicerydów. Nie ma mowy o jakichś ćwiczeniach, bo jak wspomniałam na początku nawet najmniejszy wysiłek, powoduje ból mięśni i nie jestem w stanie uprawiać żadnego sportu. Miałam wykonane badanie poziomu hormonów (Te na menopauzę plus tarczyca) Niestety wszystko jest w normie. Nie bardzo wiem co dalej robić. Być może wszystkie objawy są powiązane a być może nie.
Mieszkam w Anglii. Nie potrafią mi pomoc, a ja się po prostu męczę. Proszę mi powiedzieć czy pełnoobjawowe klimakterium jest możliwe przy zachowanym prawidłowym poziomie hormonów? No i co wtedy robić.? Zapomniałam napisać, że mam teraz 45 lat. Bardzo proszę, o jakąkolwiek odpowiedz.
Droga Pani!
Objawy, które Pani prezentuje ciężko ująć w podejrzenie jednej choroby. Uderzenia gorąca, zaburzenia miesiączkowania, bóle piersi wskazują na okres klimakterium, przed menopauzalny - jednak prawidłowy poziom hormonów płciowych oddala znacznie od takiego rozpoznania. Grupa objawów związanych z mięśniami, bólem w klatce piersiowej, męczliwością, zmianami skórnymi, pogorszeniem wzroku itp. mogą sugerować podłoże reumatologiczne - dlatego sugerowałbym, by zgłosiła się Pani w pierwszej kolejności do tego specjalisty, m.in. w celu wykonania panelu specjalistycznych badań (przeciwciała przeciwjądrowe: ANA i inne).
Zaburzenia miesiączkowania powinny być skontrolowane przez specjalistę ginekologa, najlepiej ginekologa-endokrynologa. Nie podała Pani wyniku badania histopatologicznego wyskrobin z jamy i szyjki macicy, które zazwyczaj się wykonuje w trakcie histeroskopii - czy było w nim coś niepokojącego?
Proponuję wizytę u reumatologa i dobrego ginekologa. Niestety w tak złożonych zespołach objawów poszukiwanie rozpoznania często trwa długo i jest związane z wykluczaniem poszczególnych jednostek chorobowych. Należy się uzbroić w cierpliwość.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz
















Komentarze (1)
Dodaj nowy komentarz
Hmm.. U reumatologa byłam. Nie znalazł nic, jego zdaniem godnego uwagi. Przeciwciała przeciwjądrowe ujemne. Czynnik reumatoidalny rowniez. W wyskrobinach nic nie było. Usunięto podobno niewidoczny na USG polip. To było jednak, po tym długim krwawieniu. Niestety w badaniach krwi jedynie wysoki cholesterol i poziom potasu 6,0 Zahaczyłam o reumatologa, gdyż kilkanaście lat temu miałam czynnik reumatoidalny dodatni i podejrzewano Lupus. Ale to minęło samoistnie. Mimo wszystko bardzo dziękuję za odpowiedź. Wiem, że być może wszystko się łączy, ale zadałam pytanie głównie pod kontem ginekologicznym, gdyż sądziłam, że to mój okres przed menopauzalny ma taki efekt. Raz jeszcze dziękuję za odpowiedź.