Pierwsza pomoc - rozwiąż test

Czy dane objawy, które masz są objawami depresji może stwierdzić tylko i wyłącznie lekarz. Możesz jednak zacząć identyfikować swój problem już teraz. Jednym z bardziej znanych „testów depresji” jest tak zwany test dziewięciu pytań, czyli Test PHQ-9 (autorzy: Drs. Robert L. Spitzer, Janet B.W. Williams, Kurt Kroenke).

Często wykorzystują go lekarze pierwszego kontaktu przy stawianiu wstępnej diagnozy, a jego skuteczność sięga 88 proc.  PHQ-9, Test Dziewięciu Pytań

Czy w ciągu ostatnich dwóch tygodni doświadczyłeś/-aś któregoś z tych problemów?

1. Niewiele mnie interesuje i mało co sprawia mi przyjemność. 

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

2. Czuję się smutny, załamany i nie mam nadziei.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

3. Mam trudności z zasypianiem lub śpię za dużo.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

4. Czuję się zmęczony, mam mało energii.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

5. Jem za dużo lub nie mam apetytu.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

6. Mam poczucie klęski i/lub winy.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

7. Mam trudności z koncentracją, gdy czytam gazetę lub oglądam telewizję.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

8. Mówię i/lub poruszam się zbyt wolno lub za szybko.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

9. Myślę, że byłoby lepiej, gdybym nie żył.

a) nigdy (0 punktów)
b) od czasu do czasu (1 punkt)
c) mniej więcej przez połowę tego czasu (2 punkty)
d) prawie codziennie (3 punkty)

Wyniki:

Jeśli na 5 pytań udzieliłeś odpowiedzi c lub d, może to sugerować cięższą depresję.
Jeśli na pytania 2, 3 lub 4 udzieliłeś odpowiedzi c lub d, może to sugerować łagodną depresję.
Jeśli Twój wynik to 4 lub mniej, może to oznaczać, że nie potrzebujesz leczenia.

(Test PHQ-9 wykorzystujemy za zgodą Pfizer Polska)

Zobacz także:
Chcesz informacje o zdrowiu na maila!?

Podaj e-mail:

oceń0
Ten artykuł może zainteresować Twoich znajomych! Link do artykułu:
Kolejne artykuły
Dopalacze uzależniają Używki, różnego rodzaju dopalacze działają negatywnie nie tylko na zdrowie,...
Aktywność fizyczna - dobra... Aktywność fizyczna jest bardzo ważna zarówno dla naszego zdrowia fizycznego,...
Obraz leczenia... Temat leczenia psychiatrycznego, utrwalanego przez popularne filmy –...
Samobójstwo - jak zapobiec... Samobójstwo to tragedia, która zdarza się coraz częściej. Czasem nie da się...
Depresja i jej fizyczne objawy Jesteś zmęczony, nie możesz spać, boli cię głowa, serce albo żołądek, nie...
Z depresją można wygrać "Jest taki dzień i każdy tak ma, że czasem jest źle i jakoś nie tak, a...
Biofeedback - metoda leczenia... Depresja - jest jedną z najczęściej występujących chorób w XXI wieku....
Jakie objawy mogą świadczyć o... W zależności od rodzaju depresji – dzieli się ją na epizod depresyjny,...
Jak wspierać osobę chorą na... Rodzina i przyjaciele osób chorych na depresję często nie wiedzą, jak...
Depresja - co to za choroba Wiele osób traktuje depresję jako wymysł, wymówkę, która pozwoli na...
Przyczyny depresji Trudno wskazać konkretne przyczyny depresji, ponieważ jest to schorzenie o...
Depresja - jakimi metodami mo... Dzięki postępowi medycznemu rozwinęły się również metody leczenia depresji. Z...
Depresja po porodzie 3/4 kobiet po urodzeniu dziecka doświadcza krótkotrwałej wzmożonej drażliwoś...
Depresja a osobowość Osobowość człowieka kształtuje się przez całe jego życie pod wpływem ż...
Terapia telefoniczna... Leczenie depresji jest obecnie bardzo skuteczne i zazwyczaj pozwala...
Rodzaje zaburzeń depresyjnych Klasyfikacja zaburzeń depresyjnych jest trudna i niejednoznaczna. Trudność ta...

Komentarze (478)

Dodaj nowy komentarz

zdjęcie użykownika justyna

Innym testem jest tak zwana Skala Becka, ale ten ma chyba większą sprawdzalnosc...

zdjęcie użykownika UMUM

Witam! A mnie na skali Becka też wyszło, że mam ciężką depresję i muszę pilnie iść do psychiatry. Tylko jak to zrobić jak ja się tego boję? Może nawet nie boję ile nie mam siły na to? Biorę lekarstwa na uspokojenie, ale działają tylko do czasu, a później wszystko powraca. W oóle to po tych wszystkich testach wychodzi, że mam depresję, ale jakas dziwna ta depresja, bo jest straszliwie "chwiejna". Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Cały tydzień do piątku czuję się fatalnie, a parzychodzi weekend i jest lepiej. I wo co tutaj wierzyć? Chyba rzecztywiście tylko lekarz może stwierdzić co taiego jest ze mną.

Potret użytkownika anonimowego

Nie wiem czy jestes w depresij ale czasami mialam takie dni nie moge w domu na nikogo liczyc mam ciezkie zycie babcia na psychiatri opiekowalam sie nia w domu to samo kazdy spi gdy wstaje dzien nikt nie odezwie ci buzi siedzisz w czterech scianach ale dzisiaj bylam pierwszy raz u psychiatry i sie nie poddaje bo wiem ze czlowiek ma takie sily ze potrafi to zrobic nawet ty badz silna ja dostalam tez tabletki na uspokojenie ale wiem ze bez tabletek sobie poradze trzymam za ciebie kciuki

Potret użytkownika anonimowego

MASZ DEPRESJĘ, ONA ZAWSZE POWRACA. JA MAM JUŻ 2 DEPRESJĘ I NIE WIEM, JAK MAM SOBIE Z NIĄ PORADZIĆ! CHOĆ TA PIERWSZA BYŁA MILION RAZY GORSZA, TO WIEM, ŻE LEKI NIE POMAGAJĄ, TYLKĄ JĄ ODRACZAJĄ, BO ONA ZAWSZE W NIESPODZIEWANY SPOSÓB DO NAS POWRACA.

Potret użytkownika anonimowego

Może masz okres :/ a może weź się w garść zamiast użalać się nad sobą, bo tak jest najłatwiej.

Potret użytkownika anonimowego

Weź się w garść - to twoja rada. Prawie zawsze to tylko pogarsza sprawę. Siedź lepiej cicho.

Potret użytkownika anonimowego

Nie zrozumiesz tego dopóki sam nie znajdziesz się w takie sytuacji. Nie życzę ci tego.

Potret użytkownika anonimowego

Święte słowa, depresja jest poważną chorobą i bardzo dotkliwą psychicznie, bardzo przeszkadza w życiu. Zastanawiam się czy człowiek sam może sobie pomóc? Ale chyba nie, jedyne rozwiązanie to po prostu pójść do specjalisty. Pozdrawiam cieplutko i głowa do góry w walce z chorobą.

Potret użytkownika anonimowego

Prawda jest taka, że wziąć się w garść to wcale nie jest taka głupia rada, trzeba mieć oczywiście przy sobie ludzi, którzy cie kochają choćby 1 osobę, ale jeśli się sam za siebie nie weźmiesz, to nic ci nie pomoże.

Potret użytkownika anonimowego

Witam, z mojego testu wynika, że muszę udać się do psychiatry, psychologa.

zdjęcie użykownika kumkum

Z mojego rownież.

Potret użytkownika anonimowego

Chyba z tego, że w ogóle jesteśmy na tej stronie wynika, że coś jest nie tak.

Potret użytkownika anonimowego

Niekoniecznie.
Ja jestem tu z powodu szukania testów z pierwszej pomocy, inni chcą się dowiedzieć czegoś o depresji, która często dopada ludzi z ich winy (tu dobiję dotkniętych chorobą), nie ma niczego ot tak bez powodu i nie jest winien nawet stres.
W każdym razie uważam, że jak ktoś myśli, że ma depresję, to powinien iść do specjalisty, a nie siedzieć w internecie, który sprzyja hipochondrii.

zdjęcie użykownika Anita890502

Tak mówią osoby, które tego nie przeżyły. Wszystko sprawia trudność, depresja to coś, co nawet dla nas jest niezrozumiałe. Internet i ludzie podobni do mnie pomagają mi i nie twierdzę, że przez to stałam się hipochondryczką. To tak samo jak usłyszeć, że ma się raka ze swojej własnej winy (nawet gdy się nie pali i prowadzi zdrowy tryb życia), czasem choroba przychodzi bez powodu, a takie gadanie świadczy o bardzo okrojoną empatią i sercu ze skały.

zdjęcie użykownika Gosai

No właśnie, rak z własnej winy. Nie ma skutku bez przyczyny, tak bardzo chcialabym wymazać z pamięci ubiegły rok. Zapomnieć, a tym samym ocalić się, 13 maja 2009 niech będzie przeklęty. Ten dzień to początek mojego końca. Byłam szczęśliwa przez 2 miesiące, dzisiaj jest 14 maja 2010 i........ jestem wrakiem człowieka. Mam mętlik w głowie i wciąż powracające pytanie dlaczego?
Dlaczego odszedłeś, mój przyjacielu. Dzień i noc deklarowałeś swoją przyjaźń, miłość. Tak bardzo ci zaufałam, wystarczyła jedna chwila i znalazłam się na dnie. Noce nieprzespane, dni zapłakane i wciąż to pytanie dlaczego? Tak mnie potraktowałeś, dlaczego? Tak bardzo cierpię. Ileż razy w nocy wydawało mi się, że dzwoni telefon,budziłam się z nadzieją, że to Ty dzwonisz...
Dzwoniłeś do mnie przez 2 miesiące, codziennie, by powiedzieć mi dobranoc, a później nic, pustka. Było to nie do zniesienia. Jutro mam wizytę u psychiatry, jestem wrakiem. Byłam piękną dziewczyną, teraz ważę 40 kg. Jestem trupem.

Potret użytkownika anonimowego

A myślisz, że to takie proste, kiedy chcesz a nie możesz? To tak jakbyś chciał się wydostać z worka w którym jesteś związany. Ciekawe czy dałbyś radę?

Potret użytkownika anonimowego

Witam - rozumiem Was doskonale, sama choruję na depresję ze stanami silnego lęku. Ludzie, którzy tego nie przeżyli, to nie zrozumieją. Jest mi bardzo źle i smutno, czuję się taka pusta.

Potret użytkownika anonimowego

Od czasu gdy rozstałem się z dziewczyną (rok czasu) mam oznaki depresji. Kompletnie za nic się wziąć nie mogę, jak już coś zaczynam, to skończyć nie mogę...długie wieczorne spacery....żyć mi się nie chce...i tak codziennie walczę z kolejnym dniem...

Potret użytkownika anonimowego

Marcin?

Potret użytkownika anonimowego

Marcin

Potret użytkownika anonimowego

Z mojego testu wynika, że mam łagodną depresję. Więc co robić?

Potret użytkownika anonimowego

Niech zgadnę, Twoja była to Asia?

Potret użytkownika anonimowego

Witaj w klubie, to tak jak ja. Dobrze wiedzieć, że nie jest się jedyną osobą z takim problemem. Wokół sami uśmiechnięci ludzie, a tobie żyć się nie chce.

Potret użytkownika anonimowego

A z mojego testu wynika że już chyba załamka 21 punktów :-((

Potret użytkownika anonimowego

Wiem coś na ten temat. Spacery, bezsensowne włóczenie się po mieście i wielka pustka w środku.

zdjęcie użykownika pomoc

Pomocy
Moja przyjaciółka jest chora- depresja i bardzo chciałabym jej pomóc, ale nie wiem za bardzo jak? Do specjalisty nie chce się wybrać, a ja jej tam silą nie zaciągnę. Wychodzę z tysiącem pomysłów na spędzenie czasu, żeby ją z 4 kątów wyrwać, ale bez rezultatu. Wybieram się do apteki żeby dostać może coś na bazie ziół i poproszę żeby brała. Wynalazłam też siłownię tylko dla kobiet.....(gdzie z trenerem gwarantują, że stracisz na wadze) i chce ją zabrać, bo doskonale wiemy, że "czujesz się lepiej jak wyglądasz lepiej". Kupiłam karnet na solarkę dla niej (zwykle tam chodziła ale się zaniedbała z wiadomego powodu) więc może to coś odrobinę da? Spacery ja jestem na jej skinienie, proponuje, proszę itd. anie nie za bardzo. Co jeszcze mogę dla niej zrobić? Bardzo mi zależy żeby jej pomóc, bo mi się serce kraje. Ona się oddala żeby mnie nie obarczać tym ale nie odpuszczę, tylko nie wiem co jeszcze mogę? Powiedzcie jakiej pomocy osoba chora oczekuje? Pomocy!!! Wszystko leży w moich rękach, bo ma 'tylko' mnie tzn., ze strony rodziny nie może kompletnie na nic liczyć ;( Nie miałam takiej depresji, o której piszecie ale WIERZĘ, że dacie radę, na BANK :) Zaświeci słońce mówie wam!! Co nas nie zabije nas wzmocni. Trzymam kciuki! :)

Potret użytkownika anonimowego

Witam od wielu lat leczę się na depresję. Cierpliwie czekam chwili, kiedy będę mogła odstawić leki, bo dużo po nich przytyłam, ale dzięki nim dzisiaj żyje. Chodziłam na psychoterapię i to mi pomogło. Mam dziś pracę, dużo znajomych i nie lubię takiego gadania -weź się garść. Takie słowa nie pomagają, a tylko szkodzą. Ja uważam, że pomocy trzeba szukać u psychiatry, w lekach i u psychologa/

Potret użytkownika anonimowego

Jesteś użytkownikiem, który chyba pomylił strony. Cześć. Przepraszam za błędy.

Potret użytkownika anonimowego

Piszesz " tak jest najłatwiej", a ja Ci powiem, że najłatwiej jest powiedzieć komuś " weź się w garść" lub słowa " masz okres".

Potret użytkownika anonimowego

Szkoda mi ludzi takich jak ty. Napięcie przedmiesiączkowe, a depresja to dwie różne rzeczy, widać że nie umiesz ich odróżnić.A może sam masz depresję i atakujesz innych chcąc pokazać, że TY właśnie jesteś zdrowy. Nie można tak robić nawet nie wiesz jaką krzywdę można wyrządzić osobie chorej kpinami. Wstydź się, albo po prostu się nie wypowiadaj w sprawach o których nic nie wiesz.

Potret użytkownika anonimowego

Uwielbiam to, naprawdę: weź się w garść. Chyba najgorsze, co można usłyszeć, gdy się jest w depresji. Depresja to nie jest globus albo muchy w nosie. Naprawdę nie chcesz wiedzieć, co to jest. Kiedy działasz falami, kiedy rano nie chcesz wstać z łóżka, kiedy możesz nie myć się i nie jeść całymi dniami, kiedy odczuwasz taki ból w środku, że już większego chyba nie ma. Kiedy zamykasz oczy i widzisz przepaść, w którą chcesz skoczyć - oby wtedy będzie lepiej. Kiedy nie widzisz nadziei w niczym...

Potret użytkownika anonimowego

Witam, tak sobie Was czytam i powolutku dojrzewa we mnie myśl, czy aby i ja nie popadłam w tą straszną chorobę. Mam takie huśtawki nastroju, że już samo to mnie wykańcza. Rodzina też coś sugeruje, ale nie ma mnie kto złapać za rękę i zaprowadzić do lekarza. Jestem bezradna jak dziecko, często nie mogę sformułować poprawnie myśli albo w ogóle nie rozumiem co się do mnie mówi. Sama mam dziecko i bardzo się boję, że kiedyś nie będę w stanie pomóc mu w lekcjach, a przecież to dopiero podstawówka.

Potret użytkownika anonimowego

A ja nie mam depresji, za to takie oznaki ma moja narzeczona. Negatywne podejście do niemal każdej decyzji. Chwilę radości po czym godziny smutku. Myślę, że przyczyna wiąże się z odejściem jej ojca rok temu. Zachorował na raka i do samego końca był w domu, tam też umarł, na ich oczach. Chciałbym ale nie potrafię jej tego wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Wiem, że w trudnych chwilach często wiara może być oparciem, ale ona stwierdziła, że to Jego (Boga) wina. Chyba faktycznie trzeba zasięgnąć porady psychologa. Może macie jakieś inne pomysły.

Potret użytkownika anonimowego

Wyraziłaś dokładnie to, co sama chciałam napisać!

Potret użytkownika anonimowego

Właśnie i tacy ludzie tylko rozumieją co to jest depresja. Dziękuję ci za tą wypowiedź, kimkolwiek jesteś.

Potret użytkownika anonimowego

Ciebie wezmę w garść jak tylko najdziesz się w moim zasięgu. Życzę ci żebyś posmakował tego miodu-inaczej zaśpiewasz. Po takich komentarzach widać kto ma jakiekolwiek pojęcie o tym co pisze-a ty najwyraźniej nie.

Potret użytkownika anonimowego

Najłatwiej to jest na kogoś naskoczyć, bo w jego głowie tlą się myśli, których się nie rozumie... Szkoda, że Ty się nad sobie nie użalasz, bo powinieneś się zastanowić. Na tym polega depresja, że człowiek nie umie przestać się nad sobą użalać. To tak jakby Tobie teraz ktoś kazał być zawsze smutnym. Jak nie rozumiesz, to nie komentuj.

Potret użytkownika anonimowego

No znalazł się PROFESJONALISTA. Pewnie szczęśliwy, z kasą, albo ograniczonym myśleniem. Pewnie FACET (mało myśli, tylko aby podstawowe potrzeby zaspokoić i znaleźć sobie niańkę).
Siedź cicho, choć biada temu, kto choruje na depresje itd. Może jak zachorujesz, to przestaniesz bełkotać, "choć tego nie życzę teoretycznie" :)

Potret użytkownika anonimowego

Tak może powiedzieć ktoś, kto nigdy nie miał depresji. A w ogóle, skoro nie jesteś chora/chory, to po co czytasz tę stronę?

Potret użytkownika anonimowego

Puknij się w głowę, jak masz udzielać takich rad to nie odzywaj się wcale, bo nie masz o tym pojęcia.

Potret użytkownika anonimowego

Jak się ta osoba rozbryźnie na asfalcie pod kołami samochodu, też podejdź do niej i powiedz: zbierz się do kupy!
Gratuluję szerokiego światopoglądu.

Potret użytkownika anonimowego

Jeśli nigdy ciebie nie dotyczyła depresja, to nie zabieraj głosu. Użalanie się w modzie mają właśnie tacy ludzie jak ty. Nie rozumieją problemu, a się wymądrzają. Po co brać się w garść, skoro depresja i tak wygrywa? Czy osoba pisząca o swojej chorobie, pisze, że jest jej źle? Że czegoś jej brakuje? Raczej nie. Zapoznaj się dokładnie z chorobą, a potem zabieraj głos. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że lepiej mieć raka, bo przynajmniej wiadomo, kiedy można spodziewać się KOŃCA... Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.

Potret użytkownika anonimowego

PRZEZ TEGO TYPU KOMENTARZE KTOŚ MOŻE ODEBRAĆ SOBIE ŻYCIE. NIE ROZUMIESZ TEGO, BO JESTEŚ ZDROWY. TO NIE JEST UŻALANIE, TO JEST C H O R O B A A A A A A A!!! TO JEST NIEZALEŻNE OD CHOREGO!!!

zdjęcie użykownika Gaja

Tak się wymądrzasz jak byś skończył (a)medycynę i do tego specjalizację-psychiatra. Mylisz się i to bardzo, że ludzie dotknięci depresją użalają się nad sobą. Oni się nie użalają. Najczęściej zamykają się w sobie, nie mają ochoty z nikim rozmawiać, z nikim się spotykać.
Bolał Cię kiedyś ząb? Myślę, że tak. Poszedłeś do stomatologa i ząb wyrwałeś. W ciągu 15 minut był po kłopocie.
Gdyby to samo można było zrobić z chorą duszą jak z bolącym zębem...
Proszę Cię, jeżeli już musisz wchodzić na ten portal to nic nie pisz bo się zwyczajnie ośmieszasz. Z tego jakich rad udzielasz cierpiącym na depresję Twoja wiedza na ten temat jest żadna i możesz tylko zaszkodzić.

Potret użytkownika anonimowego

Witam cię, ja też tak mam. Na większość udzieliłam d. Czuję się bardzo niespokojna, rozdrażniona, nie mogę się na czymś skupić dłużej jak minutę.

Potret użytkownika anonimowego

U mnie to samo:-(Cały czas rozdrażniona!!! Z całym światem chyba się już pokłóciłam:-(Porażka
Raz nie mogę spać, a na drugi dzień nie mogę się dobudzić. Chodzę nieumalowana, nic mi się nie chcę. Najlepiej położyłabym się i ryczała cały dzień;(((

Potret użytkownika anonimowego

U mnie też / niestety ! To samo, czuję się tak jakby uszła ze mnie cała energia i nie mam na nic siły. Nie pamiętam kiedy ostatni raz szczerze się śmiałam.

Potret użytkownika anonimowego

Ja też już sobie z tym nie radzę. Mąż twierdzi, że powinnam sama rozwiązać swój problem, a ja myślę tylko o tym, że żyć mi się nie chce. I jak mam się wziąć w garść, co mam zrobić? Rzeczywiście mam coraz niższą samoocenę, wydaje mi się, że do niczego się nie nadaję, przed samobójstwem wstrzymuje mnie chyba tylko to, że nie mogę tego zrobić swoim rodzicom ledwie przeżyli już śmierć swego jednego dziecka, a ja jako matka wiem, że to najgorsze na świecie pochować własne dziecko.

Potret użytkownika anonimowego

Czytam co napisałaś i jakbym widziała siebie. Też mi się nie chce żyć - wielokrotnie myślałam o tym żeby ze sobą skończyć. Wczoraj w sylwestra o samej północy pokłóciłam się z mężem - ma tego dość. Wszystko mi przeszkadza, denerwuje. Wszystko niszczę - w szczególności rodzinę. Już tak dalej nie mogę i albo skończę ze sobą, albo w końcu pójdę do lekarza. Właśnie wypisałam kontakt do dwóch lekarzy. Musimy się przemóc i powiedzieć sobie, że trzeba się leczyć i to zacząć jak najszybciej. Nie chcę tak dalej funkcjonować, chcę naprawić to co już zniszczyłam. Powtarzam sobie, że dam radę, muszę, bo mam dla kogo żyć - mam syna 13 - letniego. Mam nadzieję, że dam radę.

Potret użytkownika anonimowego

Jak można zdychać, a nie pójść do lekarza, zabić się bez próby leczenia, no ludzie kur....
Leki to naprawią, po to one są, po to są one.